Strona:J. I. Kraszewski - Nowe studja literackie T.I.djvu/200

Ta strona została skorygowana.
188

i kupić piéniędzmi. (Nobilitatem constat esse virtutis, Divitias fortunae). Cnota powtarza znowu, cnota (w najobszerniejszém znaczeniu tego wyrazu) jedna ślachectwo daje.
Tu powstał na ucisk wieśniaków wymownie narzékając, prorokując tyranom wygaśnienie ich rodu, choroby, męczarnie sumienia i t. d. a malując obraz włościan podniósł ich na równią prawie, z ślachtą, przynajmniéj w oczach Boga, w oczach prawa i sprawiedliwości. Ślachcicowi Klonowicza nie wzbronne są rzemiosła, nawet ręczne, takie które wedle wyobrażeń wieku kaziły już ślachectwa, małą tylko liczbę podłych zatrudnień, wyjmuje. Oddajmy mu sprawiedliwość, że nad swój czas, umiał się wyżéj wznieść i myśli swoje snuć sam z siebie. Jednakże rycerskie rzemiosło jako najwłaściwsze ślachcie ukazuje a inaczéj żyjąc w Polsce i w XVII wieku uczynić nie mógł. (C. XXX).
Tu wpadając na porównanie ślachty burzliwéj bombardującéj tron i dobijającéj się władzy, z tytanami, porównanie nastręczone wypadkami współczesnémi, bo Klonowicz żył w czasie rokoszów Radziwiłła i Zebrzydowskiego — definjuje swobodę i odróżnia ją od swawoli i anarchij, tytułem poematu, niestety fałszywie, prorokując Jowiszowi wygraną!