Strona:J. I. Kraszewski - Wspomnienia Odessy, Jedysanu i Budżaku T.II.djvu/137

Ta strona została przepisana.
135
19. LIPCA

Sztuki olbijskich, znać oddalenie od Grecji[1]. Garncarskie nawet roboty, które tak chwali Blaramberg, (może nawet za nadto) nie wiele

  1. Blaramberg w będącym przed nami Rękopismie, opisuje starożytności olbijskie, jako to: Lampy gliniane (innych dotąd w Olbji nie znajdowano) lampy do stawiania na Lampaderach, lampy ręczne. Infundibulum vel infusorium do nalewania oliwy w lampy w kształcie barana. Na dwóch odłamkach glinianych lamp, Kogut godło czujności. Rączki od Diotas z napisami. Blaramberg słusznie uważa, że gdy dotąd naczyń z rączkami pisanemi, nigdy całych nie znajdowano, ani nawet pokruszonych, ale same tylko zawsze rączki; naczynia od których te rączki pozostały, służyć musiały do jakichś ofiar, przy których je kruszono. Diotas czyli Amfory olbijskie (bez napisów) są z gorszéj daleko gliny od tych rączek i mniéj wytwornéj roboty. Rączki te znaleziono w wielkiéj ilości w miejscu, gdzie być musiało Acropolis olbijskie, nad samym Bohem. Na nich i na ułamkach cegieł znajdują się imiona Astynomów.
    Statuetki: wyżéj wspomniana Izys-Juno gliniana (w Bibl. miejskiéj) wypalana, próżna wewnątrz z piedestałem wysoka na sześć werszków, z tyłu ma otwór do przytwierdzenia. Autor ma ten posążek za Izys — Głowa ubrana w Theristrion (palliolum, θεριδτριον tak nazwany dla zakrywania od słońca).
    Ułamek marmuru wyobrażający Hekatç i fragment płaskorzeźby z Dianą myśliwą. Fragment płaskorzeźby z gabinetu Bezborodki wyobrażający ofiarę Eskulapowi. —