Strona:J. I. Kraszewski - Wspomnienia Odessy, Jedysanu i Budżaku T.II.djvu/286

Ta strona została przepisana.
284
26 LIPCA

tały miasta zarażone, w które chustki i rzeczy pierwszéj ofiary, rozniosły Czumę. Lud, który rzadko pojmuje tego rozdzaju ostrożności, zamiast współdziałania, prawie się opierał skutecznie przedsiębranym środkom: z największą więc przyszło działać trudnością; a jednak z pożądanym skutkiem; gdyż na ten raz ofiary w miarę niebezpieczeństwa wcale nie były liczne i choroba nie wyszła za miasto. Odessa cała zamknięta została w Kwarantannie i za rogatki nic nie wychodziło prócz pieniędzy oczyszczonych octem, i chleba pieczonego po ostygnieniu. Targi pod nadzorem policji otwarte były od wschodu słońca do dziesiątéj godziny. Codzień konmissja zbiérała się pod prezydencją Hr. Worońcowa o 11 godzinie. Do przyjazdu Hrabiego z Krymu, pięć domów w mieście i pięć na przedmieściu otoczonych już było. Dwdziestego siódmego okazała się choroba w mieście, w domu pokrowskiéj Cerkwi, gdzie ją zaniosła chustka. Trwało to do 24 Lutego — ośmdziesiąt dni do ostatecznego oczyszczenia miasta, które po nabożeństwie dziękczynném otwarto nareszcie.