Strona:J. I. Kraszewski - Wspomnienia Odessy, Jedysanu i Budżaku T.II.djvu/58

Ta strona została przepisana.
56
15. LIPCA

nie w Sztukach, Literaturze; co lubi wszędzie gdzie oko jego ma spocząć, trafić na coś pięknego lub wiążącego się ze wspomnieniem. Portrety familijne dowodzą uczucia przywiązania do rodziny — dzieła sztuki i biblioteka, świadczą o ludziach pojmujących życie ze strony, z jakiéj je widzi umysłowie wykształcony swiat. Ale jakże mam sądzić o pałacu, który widziałem pustym, smutnym; okrytym nadzianemi wszędzie zasłonami — i bez życia? Wcale on inny w czasie pobytu gospodarza, wydawać się musi — Człowiek, co taką miłością ku sobie i taką czcią potrafił natchnąć wszystkich co go otaczają, o którym jeden jest tylko głos uwielbienia u wyższych i najniższych, którego znają i kochają wszyscy w Odessie; — pojmujecie jak ożywiać musi swojém obliczem pogodném, łagodném, spokojném, usmiechającém się, to miejsce dziś podwójnie puste, gdy go tu nié ma.
Zeszliśmy przez oranżerją w ogródek, ale jak wszędzie prawie w Odessie, pył pojadł kwiatki, słońce je popaliło, nie były swiéże jak nasze, zielone jak nasze i drzewka co je ocieniały, miały tę fizjonomję miejskim drzewom wła-