Strona:Jan Lam - Dziwne karyery.djvu/37

Ta strona została przepisana.

Fałszować listę demokratyczną, i jeszcze rzucać kalumnię na siwą głowę tak zacnego i powszechnie szanowanego obywatela. Oburzenie wszystkich obecnych nie znało granic.
— Precz z moich oczu! — wołał prezes, silny tem poparciem — precz! Uczciwy człowiek nie poda ręki zdrajcy, zaprzedanemu arystokracyi, Sokołowianom, Skirgielle. i... i Laputańczykom! Precz!
Łzy płynęły już od kilku minut po licach naszego bohatera, obrócił się i wyszedł, a na schodach rozszlochał się na dobre. Dziś w południe jeszcze jadł konfitury różane, podane rączką panny Natalii, przed pół godziną jeszcze wzrok sekretarza spoczywał na nim z wyrazem niby ojcowskiego zadowolenia, a teraz! Konfitury zamieniły się w piołun, błogosławieństwo w klątwę!
Dziwna rzecz! Nazajutrz Postąp Witkowski, na czele swego numeru, zawierał, co następuje:

„Przewrotna agitacya pewnego pisma, zaprzedanego pewnemu ambitnemu magnatowi, i nielicznej klice jego zwolenników, okazała się bezsilną. Na wczorajszem zgromadzeniu wyborców, lista prawdziwie demokratyczna przeszła większością 146 głosów na 151 głosujących. Nawet więc najniżsi słudzy pana hrabiego nie wszyscy głosowali podług jego rozkazu, bo jak obliczyliśmy, było ich siedmiu w sali. Kandydatura dr. Ciemięgi jest zapewnioną“.



ROZDZIAŁ III,


w którym p. Władysław Śmiechowski stara się udowodnić, że w pożyciu małżeńskiem, równie jak w polityce, nie wszystko jest konfiturą. Poczem, czytelnik będzie miał zaszczyt spojrzeć na chwilę w oblicze hr. Albina Skirgiełły).


Kto był p. Władysław Smiechowski? Czytelnik dowiedział się już, że był to znany w Wilkowie dziwak i przy tem, obywatel dość wpływowy. Wpływ jego atoli był