Strona:Janusz Korczak - Bankructwo małego Dżeka.djvu/191

Ta strona została uwierzytelniona.


pował, przez miesiąc, powinien zebrać chociaż na jeden futball. Gdyby kto kupił parę łyżew. Szkoda, że kupił trzy pary. Łyżwy potrzebne są jeden, albo dwa miesiące. Łyżwami bawi się tylko jeden; a w futball gra odrazu dużo.
Myśli tak Dżek — myśli, a tu go nagle trąca w łokieć Hanson.
— Słuchaj: Fil się pyta, czy się na niego gniewasz?
— Ja na Fila? Za co?
— No, że cię przezwał.
— Jak?
— Powiedział na ciebie: »kalkulacja«.
— Nie, nie gniewam się, — szczerze powiedział Dżek.
Ale Fil doszedł do Dżeka dopiero nazajutrz po drugiej lekcji: bo się wstydził, że wyrządził przykrość dobremu koledze.