Strona:Janusz Korczak - Bankructwo małego Dżeka.djvu/53

Ta strona została uwierzytelniona.


— Dżek, nie bój się, ja ci pomogę. Ty też masz ruchliwy umysł.
I robiąc po trzy stopnie, zbiegł na dół.
No i masz: zacznij tu z takim.
Samotny i stroskany wraca Dżek do domu — i ani się domyśla, jaka go czeka wiadomość.
Wiadomość tak niezwykła, tak nadzwyczajna, że sprawie bibljoteki nowy nadała obrót.
Nie mniej, nie więcej, tylko Dżek dostał pocztą — dolara.