Strona:Janusz Korczak - JKD - Internat. Kolonje letnie.djvu/107

Ta strona została uwierzytelniona.


lub większych dozach, częściej lub rzadko, zależnie od przypadku, zależnie od indywidualnych cech ustroju.
Istnieją dewiacje, skrzywienia charakteru, które cierpliwie leczyć trzeba ortofrenją. Istnieje wrodzona lub przejściowa anemja ducha. Istnieje wrodzona słaba odporność przeciwko zarazie moralnej. Wszystko to można rozpoznawać i leczyć. Zbyt pośpieszne, błędne rozpoznanie i niewłaściwe lub zbyt energiczne leczenie sprowadzają pogorszenie.
Głód i przesyt w zakresie życia duchowego są tak samo materjalne, jak w życiu fizycznem. Dziecko, głodne rady, wskazówki, pochłonie ją, przetrawi i przyswoi, przekarmiane morałem — będzie doznawało mdłości.
Gniew dziecka — jedna z najważniejszych, najciekawszych dziedzin.
Opowiadasz mu bajkę, nieuważnie słucha. Nie rozumiesz, dlaczego, ale zamiast się zdziwić, jak przyrodnik, niecierpliwisz się, dąsasz.
— Nie chcesz słuchać, to dobrze; jak mnie poprosisz, nie opowiem.
— Nie to nie, — odpowiada dziecko, — bez łaski.
Jeśli nie powie, to pomyśli: poznasz po ruchu, po wyrazie twarzy, że nie dba o bajkę...
Całując, tuląc małego urwisa, prosiłem go, aby się poprawił. Rozpłakał się, i ze łzami, z rozpaczą powiedział: