Strona:Janusz Korczak - Koszałki Opałki.djvu/38

Ta strona została uwierzytelniona.


ktoś gdzieś, o całą długość Warszawy, biedna szwaczka poświęca się dla ich dobra.
To jest tak nieprawdopodobnie śmieszne, że nawet humorysta serdecznieby zapłakał.
A łzy humorysty są chyba również bajecznie śmieszne?


Janusz Korczak - Koszałki Opałki znak s234.png