Strona:Janusz Korczak - Pedagogika żartobliwa.djvu/116

Ta strona została uwierzytelniona.


Lecz — precz z niewolą! My do niej niezdolni!
Niechaj ostatnie krople krwi wycieką,
I padniem wszyscy, ale padniem wolni!“

„Prowadź!“ — niewiasty wołają i biegną —
„Myśmy Spartanki, znamy się z żelazem;
Jeśli mężowie śród walki polegną,
Pobijem dzieci i zginiemy razem!“
I poszli...
Miasto długo pustką stało.
Słychać trąb odgłos, wraca lub zwycięski
I na zdobytych dźwiga tarczach ciało,
Spowite w laury...
Oto wieszcz ateński!