Strona:Jerome K. Jerome - Dziennik wycieczki do Oberammergau.djvu/93

Ta strona została uwierzytelniona.

wał się coraz smutniejszym. On nie jest w gruncie złym, tylko bezmyślnym.
B. kupił dwa cygara i jedno mnie ofiarował. Nie miałem ochoty do palenia, wydawało mi się ono w tej chwili tylko stratą czasu i pieniędzy. Rzekłem do B:
— Za parę lat, a może zanim ten miesiąc upłynie, leżeć będziemy w cichym grobie i służyć za pokarm robakom. Jakąż korzyść odniesiemy wtedy z wypalenia dzisiaj tego cygara?
B. odparł na to:
— Ja odniosę korzyść natychmiastową: gdy zatkniesz sobie usta cygarem, nie będziesz mógł prowadzić dalej tak miłej rozmowy. Zapal proszę ze względu na mnie!
Dla zrobienia mu przyjemności, zapaliłem.
Nie podobają mi się niemieckie cygara. B. twierdzi, że gdy się wie, że tylko grosz kosztuje, narzekać nie można, ale przecież są i drogie, również niesmaczne, więc narzekać można.
Mnie się zdaje, że te cygara dobrze wygotowane mogłyby służyć za jarzynę; ale jako materyał do palenia nie warte są tej zapałki, która je zapala, szczególniej jeżeli ta zapałka jest wyrobu niemieckiego.
Niemiecka zapałka, to arcydzieło w swoim rodzaju.
Ma żółtą główkę, różowy lub zielony patyczek i ma najzupełniejsze prawo uważać się za najpiękniejszą zapałkę w Europie.