Strona:Jerzy Bandrowski - Szkarłatna róża.djvu/34

Ta strona została przepisana.

Niedokładne daty z najbliższych lat życia Męcińskiego dały nieżyczliwemu jezuitom księdzu Janowi Markiewiczowi[1] możliwość puszczenia w świat wiadomości, która mogłaby rzucić na Męcińskiego pewien cień. Oto twierdzi on, że Męciński po ukończeniu studiów filozoficznych był jakiś czas rektorem w kolegium jezuickim śś. Piotra i Pawła w Krakowie i odmówiwszy jako taki bezprawnie dziesięciny z jednej włości, ofiarowanej przez siebie zakonowi, został przez trybunał koronny zaocznie skazany na banicję, a przez biskupa krakowskiego na ekskomunikę. Sprawę tę rzekomo później jednak załagodzono, a dopiero wówczas Męcińskiego wysłano do Lizbony, aby go z kraju usunąć. Późniejsze badania dowiodły jednak, że wiadomość ta nie odpowiada prawdzie, ponieważ Męciński nigdy rektorem w krakowskim kolegium jezuickim nie był, a zatem żadnej dziesięciny nie mógł odmawiać. Natomiast faktem jest, że po załatwieniu spraw majątkowych pozwolono mu wyjechać do Lizbony. W roku 1628 został wyświęcony w Eworze na księdza przez biskupa Etiopii Apolinarego Almeidę, późniejszego męczennika.

Ale i tu jeszcze nie skończyły się jego sprawy i kłopoty ziemskie. Bo oto w r. 1630 zawezwano go nagle do Rzymu, po czym, już po drodze, skiero-

  1. W broszurce łacińskiej wydanej w Krakowie r. 1647.