Strona:Julijusz Verne-Miasto pływające.djvu/113

Ta strona została uwierzytelniona.

ła straszna kaskada. Co też to za wrażenie. Przez jakiś czas światło ruchome ukazało sie na horyzoncie. Była to latarnia pociągu przechodzącego o dwie mile od nas. Do godziny 12 siedzieliśmy tak, milcząc nieruchomie u szczytu tej wieży, nieprzepartą siłą pochylani nad potokiem który nas czarował. Nakoniec w chwili, kiedy promienie księżyca uderzyły pod pewnym kątem ów kurz płynny, zobaczyłem pas mleczny, wstęgę przezroczystą, drżącą w cieniu. Była to tęcza księżycowa, blade promieniowanie gwiazdy nocnej któréj słabe światełko rozkładało się w mgłach kaskady.


XXXVII.

Nazajutrz 13 kwietnia, program doktora wskazywał zwiedzenie wybrzeża kanadyjskiego. Zwyczajna przechadzka. Dosyć było iść wzgórzami, tworzącemi prawą stronę Nijagary w przestrzeni dwu mil dla dojścia do wiszącego mostu. Wyszliśmy o siódmej rano. Z krętej ścieżki wzdłuż prawego brzegu, widać było spokojne wody rzeki, która się już nie czuła zależną odmętów swego spadku.

O wpół do ósmej przybyliśmy do Suspension-Bridge[1]. Jest to jedyny most do którego dodotyka kolej żelazna Great-Western i Nowego-Yorku, jedyny dający wejście do Kanady na granicach stanu Nowego Yorku. Ten wiszący most składa się z dwu chodników, chodnikiem górnym przechodzą pociągi, chodnikiem dolnym zbudowanym dwadzieścia trzy stóp poniżéj, przechodzą powozy i pieszo idący. Wyobraźnia nie ośmiela się iść krok w krok za zuchwałą pracą inżyniera John’a A. Roebling’a z Trendon (w stanie New-Jerscy), który odważył się zbudować ten wijadukt w takich warunkach. Most wiszący, po którym mogą przechodzić pociągi, na dwakroć piędziesiąt stóp po nad Nijagarą, przetworzoną znowu w przepaść! Suspension Bridge ma długości osiemset stóp, szerokości dwadzieścia cztery. Podpory żelazne, wbite w brzegi ochraniają go od kołysania. Liny, na których się utrzymuje, zrobione są z czterech tysięcy powrozów, mają dziesięć cali średnicy,

  1. Most wiszący.