Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/010

Ta strona została uwierzytelniona.


dzili ze swych ponurych kantorów, lub składów opustoszałych. Omnibusy różnokolorowe wciąż nowych dostarczały ciekawców: zdawało się, że całe miasto jedyną jest zajęte myślą, zobaczenia jak z portu wypłynie Forward.
Forward był to bryg o stu siedmdziesięciu beczkach ładunku,[1] mający szrubę[2] i machinę parową o sile stu dwudziestu koni — słowem wyglądał prawie tak samo jak inne brygi w porcie stojące; lecz chociaż publiczność nie upatrywała w nim nic nadzwyczajnego, to jednak przed bacznością i znawstwem marynarzy nie mogły ujść pewne niezwykłe okoliczności, które też zaraz zwróciły ich uwagę.
Dla tego też na pokładzie Nautilusa, nieopodal na kotwicy stojącego, grono majtków tysiączne robiło wnioski i przypuszczenia o przeznaczeniu Forwarda.
— Co myśleć, mówił jeden, o takiej ilości masztów? niema przecie zwyczaju aby parowce tyle posiadały żagli.

— Zapewne, odezwał się jakiś podoficer mary-

  1. Beczka w handlu morskim znaczy 2000 funtów czyli 20 centnarów, zatem wagę jednego tonna.
  2. Szruba zastępuje miejsce kół wodnych przy statkach parowych większych nowej konstrukcyi.