Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/030

Ta strona została skorygowana.


z zuchami takiemi jak i ty, a tymczasem wolno ci przyjąć lub odrzucić propozycyę.
I byli tacy co przyjmowali.
— Widzisz przecie, mawiał znowu nieraz, że mam aż nadto w czem wybierać; piękna płaca, nigdy dotąd w marynarce nie praktykowana i pewność zyskania ładnego za powrotem kapitaliku! doprawdy jest się na co połakomić.
— Zapewne, odpowiadali majtkowie, dobrzeby to było mieć na stare lata zabezpieczony kawałek chleba!
— Nie taję też, mówił dalej Johnson, że wyprawa będzie i długa i niebezpieczna; tak wyraźnie powiedziano w instrukcyi. Dobrze jest na to z góry być przygotowanym, że próbować się będzie wszystkiego do czego człowiek jest zdolny, a może i czegoś więcej jeszcze. Jeśli przeto nie czujesz w sercu odwagi do tego, jeśli nie jesteś gotów na wszystko, jeśli wolisz twą skórę zostawić gdzieindziej a nie tam, to zrób lewo w tył i nie zabieraj miejsca dzielniejszym od ciebie zuchom.
— Ależ przynajmniej mości Johnsonie, odpowiadał majtek, do muru prawie przyparty, znacie zapewne kapitana?
— Kapitanem mój bracie jest Ryszard Shandon, dopóki się inny nie zjawi.