Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/087

Ta strona została skorygowana.


niewielka massa biała, a to była góra lodowa odległa o dziesięć lub dwanaście mil (morskich). Usiłował przyzwyczaić swój wzrok do tego szczególnego zjawiska, aby mógł w przyszłości złudzenie oka poprawiać.
Nareszcie osada, to holując okręt wzdłuż pól lodowych, to odpychając napływające lody długiemi żerdziami, wyczerpnęła wszystkie swe siły; a jednak jeszcze d. 27 kwietnia, nieprzebyte koło lodowe otaczało Forwarda.




ROZDZIAŁ ÓSMY.

Pogadanka osady.


Mimo tych trudności, Forward wciskając się się w każdą niemal szparę w lodach, posunął się o kilka minut ku północy; ale jeśli dotąd unikał nieprzyjaciela, to zbliżała się chwila, w której musiał uderzyć na niego. Przybliżały się do niego pola lodowe, rozległe na mil kilka; że zaś nacisk tych mas wynosił przynajmniej dziesięć miljonów tonn, należało się więc chronić od ich uścisku. Przygotowano zatem zewnątrz okrętu piły do prze-