Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/193

Ta strona została skorygowana.


uwag. Korzyści pieniężne spowodowały tych ludzi do zgodzenia się na czynione im propozycye; ale właśnie dlatego żeby osiągnąć te korzyści, chcą teraz coprędzej powrócić. Nie popierają mnie w mem przedsięwzięciu; ale jeśli nie dopnę com zamierzył, to nie będzie wina tego lub owego majtka z którym łatwo byłoby sobie poradzić, ale zła wola niektórych oficerów... Drogo mi to zapłacą.
— Przesadzasz pan, kapitanie, rzekł doktór.
— Nie przesadzam bynajmniej, odparł Hatteras. Czy pan mniemasz że się osada martwi przeszkodami jakie spotykamy? Przeciwnie mają nadzieję, że mnie te przeszkody odstręczą od moich zamiarów. To też żaden ani piśnie, gdy Forward zmuszony jest zwrócić się na południe, i zawsze będzie to samo. Głupcy! zdaje się im, że się do Anglii zbliżają. Ale niech mi się tylko uda zwrócić ku północy, a zaraz będzie inaczej. Ja jednak przysięgam na Boga, że mnie żadne żywe stworzenie nie zwróci z drogi, którą iść zamierzyłem. Niech się tylko pokaże jakakolwiek szpara, jakikolwiek otwór, byle się bryg tam zmieścił, a pójdę choćby przyszło tam zostawić blachy osłaniające mój okręt! Nic mnie nie wstrzyma!