Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/202

Ta strona została skorygowana.


ton’a i doszły aż do siedmdziesiątego siódmego równoleżnika, lecz zamiast płynąć dalej na północ, zapewne z powodu niepodobieństwa zwrócenia się tam, zwróciły się na południe.
— I to było przyczyną ich zguby! odezwał się głos jakiś. Ocaleniem dla nich była północ!
Wszyscy się odwrócili; Hatteras łokciem wsparty o baryerę swego pomostu, rzucił tę uwagę ludziom swej załogi.
— Zapewne, mówił dalej doktór, Franklin miał zamiar zbliżyć się do wybrzeży amerykańskich, lecz burze go zaskoczyły w tej nieszczęsnej drodze i 12 września 1846 r. oba okręty zostały pochwycone przez lody, o kilka mil od tego właśnie miejsca, na północo-zachód od przylądka Felix. Ztamtąd zapędzeni zostali dalej jeszcze w tym samym kierunku, aż do cypla Wiktoryi, tego właśnie, który tu widać, mówił doktór, ukazując palcem punkt na morzu. Okręty wszakże, ciągnął dalej, opuszczone były dopiero 22 kwietnia 1848 r. Lecz co się działo przez te dziewiętnaście miesięcy? co rorobili ci nieszczęśliwi? Zapewne zwiedzali lądy okoliczne, szukając na nich ocalenia, bo wiedzieć trzeba, że admirał był człowiekiem energicznym, i jeśli mu się nie powiodło....