Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/280

Ta strona została skorygowana.


— Gdyby, mówił doktór, można było jeszcze dodać do tego kilka drzew, sądziłbym, że jestem w Hyde-Parck’u, lub w jednym z wiszących ogrodów Babilonu.
W niewielkiej od brygu odległości, wyrobiono otwór i codzień rano lód naokoło niego wyrąbywano, utrzymując tym sposobem jakby studnię, mogącą w każdej chwili dostarczyć wody, na przypadek pożaru, lub do kąpieli zalecanych ludziom osady ze względów hygienicznych. Dla zaoszczędzenia paliwa do ogrzania wody, postanowiono czerpać ją z jak największej głębokości, bo tam jest cieplejsza niż pod wierzchem; użyto zaś do tego przyrządu obmyślanego przez Francuza, — Franciszka Arago, — cylindra opatrzonego podwójnem dnem ruchomem.
Zazwyczaj na zimę usuwają się z pokładu wszelkie przedmioty niepotrzebnie tam leżące, w celu zyskania większej przestrzeni; przedmioty te składają się w magazynach na lądach przybrzeżnych. Forward, jako stojący wśród ogromnego pola lodowego, pozbawionym był tej dogodności.
Przedsięwzięto co należało, aby wnętrze statku zabezpieczyć od dwóch najszkodliwszych pod tą szerokością wrogów, to jest zimna i wilgoci; pierwsze sprowadza zazwyczaj drugą; można znieść