Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.1.djvu/323

Ta strona została uwierzytelniona.
315

czyków z Uppernawik. Sześć takich psów bez zmęczenia mogło ciągnąć dwa tysiące funtów ciężaru.
Zabrano ze sobą namiot, na przypadek gdyby się okazało niepodobieństwo zbudowania chaty ze śniegu; wzięto także wielkie płótno nieprzemakalne, do rozłożenia go na śniegu niby podłogi, kilkanaście kołder wełnianych i ze skóry bawolej.
Wzięto pięć skrzyń pemmikana pożywnego, ważących około czterechset pięćdziesięciu funtów; liczono po funcie tej żywności dziennie na człowieka i na każdego psa, których było siedmiu, z Dukiem; ludzi miało być tylko czterech. Wzięto także dwanaście gallonów (54 kwart) spirytusu, dostateczną ilość herbaty i sucharów, kuchnię przenośną, z dodatkiem knotów i hupki, nadto sporo prochu, kul i cztery dubeltówki. — Ludzie udający się na tę wyprawę, odpowiednio do pomysłu kapitana Parry, opasali się kauczukowemi pasami, napełnionemi kawą, herbatą i wodą, które utrzymywały się w stanie płynnym, z powodu ciepła ciała pobudzanego ruchem jego.
Johnson osobiście pilnował przygotowania obuwia właściwego na śnieg i służącego zarazem za łyżwy; były to trzewiki na drewnianych podeszwach przymocowanych do nóg rzemiennemi paskami, na