Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.2.djvu/112

Ta strona została skorygowana.


siły, ale i dla utrzymania życia. Dlatego też Kompania zatoki Hudsońskiej przeznacza dla każdego człowieka albo ośm funtów mięsa, albo dwanaście funtów ryby, lub nareszcie dwa funty zasuszonego ekstraktu mięsnego dziennie.
— Otóż to co się nazywa porcya porządna, odezwał się cieśla.
— Nie tak bardzo jak sądzisz mój przyjacielu i upewnić cię mogę, że Indyanin obdarowany taką racyą, nie więcej pracuje, jak każdy Anglik spożywający swój funt wołowiny i kwartę piwa. Niemniej nas zadziwiać może uczta takich Eskimosów. Sir John Ross zimując w kraju Boothia, podziwiał żarłoczność swych przewodników. Opowiada on naprzykład w jednem miejscu, że dwaj ludzie, dwaj powtarzam, w ciągu jednego poranka zjedli ćwierć wołu piżmowca; krajali oni to mięso na długie wązkie pasy wlekące się aż po ziemi, i tak pomału, trzymając w ustach, pożerali, jak wąż boa połykający wołu — i tak jak on czynili to leżąc wyciągnięci na ziemi.
— A! niechże ich licho porwie z taką ucztą! zawołał Bell z obrzydzeniem.
— Każdy ma swój sposób biesiadowania, filozoficznie wtrącił Amerykanin; a ponieważ w klimacie północnym jeść wiele koniecznie potrzeba, nic