Strona:Juliusz Verne-Podróż do Bieguna Północnego cz.2.djvu/119

Ta strona została skorygowana.


pił ulubiony swój napój z prawdziwą przyjemnością.
Bell chciał go naśladować, lecz poparzył sobie usta, że aż krzyknął.
— Brak przyzwyczajenia, rzekł doktór.
— Powiedz nam panie Clawbonny, odezwał się Altamont, jaką najwyższą temperaturę znieść może ciało człowieka.
— Są to rzeczy, odrzekł doktór, już doświadczeniem stwierdzone i w tej materyi posiadamy fakta bardzo ciekawe. Niektóre z nich pamiętam, a te przekonają was, że można z łatwością do wszystkiego się przyzwyczaić, a nawet nie upiec się w gorącu dostatecznem do usmażenia befsztyku. Czytałem naprzykład, że dziewczęta posługujące w piekarni miejskiej w La Rochefoucauld (we Francyi), mogły przez dziesięć minut pozostawać w piecu, skoro ten ogrzany był do temperatury stu trzydziestu dwóch stopni, to jest do temperatury o trzydzieści dwa stopnie wyższej niż ją posiada woda wrząca — a w około nich tymczasem gotowały się kartofle i mięso, jak być może najlepiej.
— A to osobliwe dziewczęta! zawołał Altamont.
— Posłuchajcie teraz, opowiem wam inny jeszcze przykład. Dziewięciu naszych rodaków: For-