Strona:Juliusz Verne-Podróż naokoło świata w 80-ciu dniach.djvu/062

Ta strona została przepisana.


Sprawa ta dotyczyła administracyi londyńskiej i ta też mogła jedynie podobne rozkazy wydawać. To ścisłe trzymanie się przepisów zupełnie odpowiadało angielskim zwyczajom, które w rzeczach dotyczących osobistej swobody, nie znają ustępstwa; Fix też nie nalegał, zamierzał ze spokojem oczekiwać nadejścia rozkazu.
Postanowił jednakże nie tracić z oczu swego tajemniczego nicponia przez cały czas przebywania tegoż w Bombayu. Agent również jak i Obieżyświat nie wątpił, iż Phileas Fogg jakiś czas w mieście tem się zatrzyma. Cieszył się też z tego w myśli, iż rozkaz aresztowania tymczasem nadejdzie.
Co do Obieżyświata, ten, ku swemu wielkiemu niezadowoleniu z instrukcyi swego pana, zrozumiał, iż w Bombayu będzie to samo co w Paryżu i Londynie, że podróż ich się nie skończy i pojadą zapewne do Kalkuty albo i dalej. Zapytywał się w duchu, czy zakład pana Fogg był faktem prawdziwym i czy zły los nie spłatał mu figla, zmuszając go, tak pragnącego spokoju, do objechania świata w 80 dniach. Zakupiwszy koszul i skarpetek, poczciwiec spacerował po ulicach Bombayu. Ogromny ruch i zgiełk panował dnia tego na ulicach miasta. Wśród Europejczyków wszystkich krajów snuły się tłumy Persów w spi-