Strona:Juliusz Verne-Podróż naokoło świata w 80-ciu dniach.djvu/189

Ta strona została przepisana.


— Obieżyświat słuchał uważnie, wkońcu uwierzył w prawdziwość słów Fixa.
— Jesteśmy więc przyjaciółmi? — spytał Fix.
— Przyjaciółmi?... nie! Wspólnikami — tak, ale przy najmniejszej oznace zdrady kark panu skręcę.
— Zgoda — rzekł spokojnie inspektor policyi.
W jedenaście dni później, dnia 3-go grudnia, »Generał Grant« przybył do San-Francisco.
Pan Fogg ani jednego dnia nie zyskał, ani też nie stracił.





ROZDZIAŁ XXV.

San Francisco w dniu meetingu.


Była godzina 7-ma, gdy pan Fogg, pani Aouda i Obieżyświat wysiedli na ląd amerykański, jeśli wogóle te pływające przystanie, do których dopłynęli, można nazwać lądem. Przystanie te, to pływające, to odpływające za przypływem i odpływem morza, ułatwiały zdejmowanie i nakładanie ładunków ze statków. Tam wylądowują statki wszelkich roz-