Otwórz menu główne

Strona:Juliusz Verne - Fantazyja d-ra Ox.djvu/77

Ta strona została uwierzytelniona.


chy i uczuli pewien żal z powodu owych niewłaściwych objawów zapału. Zdawało im się jakoby mieli udział w orgii jakiejś i żenowali się niepomału; nie tylko nie mówili więc o tem ale nawet myśleć o tem nie chcieli.
Osobą szczególniej tem zajściem dotkniętą, był ma się rozumieć szanowny burmistrz van Tricasse. Obudziwszy się nazajutrz nie mógł on odnaleść peruki, nie mogła i Lotche nic mu poradzić na to. Peruka widocznie na polu bitwy została. Czyżby ogłosić o stracie, czyżby kazać otrąbić o tem Janowi Mistrol woźnemu miejskiemu? Nie. Lepiej zrobić ofiarę z czupryny jak wystawiać się na pośmiewisko i to komu jeszcze, człowiekowi co ma zaszczyt być pierwszym urzędnikiem w mieście.
Tak sądził van Tricasse, przeciągając się pod kołdrą, z głową ciężką, z językiem białym, z piersią gorejącą. Nie okazywał najmniejszej chęci do wstania, mózg zaś jego pracował w tej chwili jak może nigdy od lat czterdziestu. Pierwszy dostojnik przywodził sobie na pamięć wszystkie szczegóły