Otwórz menu główne

Strona:Juliusz Verne - Fantazyja d-ra Ox.djvu/81

Ta strona została uwierzytelniona.


zbytniego ożywienia a ożywienie to opanowywało wszystkich. Po godzinie posiedzenia stosunki wzajemne były jeszcze dość suche. Po dwóch godzinach dyskusyja przechodziła w spory, głowy zagrzewały się i zaczynano dotykać osobistości. W kościele nawet podczas kazania wierni nie byli w stanie słuchać z zimną krwią księdza van Stabel, który rzekłszy nawiasem, za bardzo unosił się na ambonie i napominał surowiej jak zwykle. Ten stan rzeczy powodował zajścia daleko groźniejsze niestety, jak doktora Custos z adwokatem Schut, a jeżeli nie powodował wmięszania się w nie władzy, to dla tego jedynie, że strony spór wiodące wróciwszy do domu zapominały uraz wzajemnych.
Jedyną osobą w mieście i to tą właśnie, której posadę od lat trzech zwinąć zamierzano, mianowicie też komisarz cywilny Michał Passauf zauważył, że wzburzenie nie ma nigdy miejsca w domach prywatnych a wybucha gwałtownie w budynkach publicznych; zapytywał więc sam siebie nie bez pewnej niespo-