Strona:Juljusz Verne - Dwaj Frontignacy.djvu/146

Ta strona została uwierzytelniona.


o takich rzeczach?
Marcandier.
Koniec końców.... jesteś pan o dziesięć lat starszy aniżeli w chwili podpisania kontraktu.
Frontignac.
Zatem nie zgadzasz się?
Marcandier.
Tego nie powiedziałem! — (n.s.) On koniecznie potrzebuje... (gł.) Możnaby jednak cośkolwiek urwać z tej sumy...
Frontignac.
Urwać? — a to na co?
Marcandier.
Dwa kroć — zamiast trzy kroć sto tysięcy franków — zgadzasz się pan?