Strona:Kajetan Sawczuk - Pieśni.djvu/102

Ta strona została uwierzytelniona.
RAZEM.

Zbratać ludzi, zrównać stany
I uleczyć dawne rany,
Próżnię serca ogniem nalać,
Wszystkie myśli porozpalać,
Z podniesionem k’słońcu czołem
Świat zdobywać, wszyscy społem!
Bo kto pełen pychy, dumy
Starą przeszłość więcej waży
Od ofiarnych dusz ołtarzy
I chce wznieść się ponad tłumy
Rozrywając dusz kolisko,
Runie w starych win zwalisko.
Być ogniwem u łańcucha,
Który wiąże ziemię z niebem,
Być aniołem, żyjąc chlebem,
Rozgrzać serca, podnieść ducha
Wielkim sprawom czynić śluby,
Nagą piersią w ostrz uderzyć
Świat swobody tworzyć szerzyć...
Nigdy nie być martwym głazem.
............
Razem w przyszłość, razem! razem!
Niechaj zginą samoluby!