Strona:Kajetan Sawczuk - Pieśni.djvu/104

Ta strona została uwierzytelniona.

O duszo polska, o duszo uśpiona —
Czemuś z swej dłoni puściła oskardy,
Czemuż nad walkę żywiołów — czyn twardy
Przekładasz łatwe zdobycze, cień łaski,
O którą żebrzesz w sposób podły, płaski.
Płomiennych wieków prób i krwi znamiona
Czemu bezczelnie zdeptałaś — spodlona?
U przyszłych wieków ty będziesz przeklęta
Za to, żeś mocy ducha się wyrzekła,
Za to, żeś dłonie chętnie kładła w pęta
I niewolniczy los z pokorą wlekła.
Za to, żeś była sama sobie wrogiem,
Co cudze jarzmo po swej niwie wlecze,
Będziesz sądzoną przed przyszłości progiem.
Przyszłość z pogardą ciebie się wyrzecze.
...............
O duszo polska, błagam cię, bądź święta
O duszo polska, zaklinam pierś twoją
Na wszystko, co jest nam święte i drogie,
Zbrój się w potężną, godną bogów zbroję
I idź rwać pęta...
...............
O was olbrzymie ogniem dusze marzą,
Waszego przyjścia, tak jak przyjścia wiosny
Czekam, co w słońcu i we krwi pożarze
Przyniesie życiu śpiew wolny, radosny.
O dusze wielkie, mężne i szlachetne
Was ziemia polska czeka, jak proroków,
Byście poniosły pochodnię wśród mroków
I znów wskrzesiły dni wolności świata.