Strona:Karol Irzykowski - Pałuba Sny Maryi Dunin.djvu/411

Ta strona została przepisana.

chicznego, ale nie w znaczeniu metafizycznem, tj. nie tak, jak je pojmuje np. Przybyszewski. Dotychczasowym błędem było, że sięgano albo za płytko, albo — przeskakując całe życie następcze — za głęboko, tj. tam, gdzie już nic być nie może, i robiono rzekome wizye kosmiczne zamiast uprawiać introspekcyę. Mnie się zdaje, że zbadać warstwę na kilkaset metrów pod tzw. powierzchnią duszy — to może wystarczy, nie trzeba szukać nadiru.
A więc kultura szczerości? Raz już powiedziałem to słowo. Teraz jednak wydaje mi się ono nieco za sentymentalnem, i o tyle złem, że jak wiadomo niemal każdy uważa siebie za szczerego i powie zapewne, że on tej kultury nie potrzebuje. Szczerość zresztą jako przyznanie się, jako spowiedź, jest dość łatwą — w pewnych granicach. Więc raczej kultura mądrości. Zostańmy jednak przy szczerości, ale zaznaczmy, że szczerość nie jest czemś, co się mieć chce lub nie chce, a zawsze się mieć może, lecz, że szczerość jest sztuką, której arkana zbadać należy. Przez szczerość rozumie się tu nie jej nagłe objawy, ale cały stan umysłowy, który może nawet przybierać formę nieszczerości, bo u prawdy jest kłamstwo na służbie. Zauważę też, że o ile szczerość i prawda są bezkrytycznymi postulatami, o tyle je nawet odrzucić należy. Tego nauczył nas Nietzsche rzuciwszy pytanie: Aber warum überhaupt Wahrheit?[1] Sądzę jednak, że prawda a za nią i szczerość mają swe usprawiedliwienie w tem, że dążenie z niemi związane zawiera najwięcej jednostek siły i stosunkowo najwięcej rokuje nadziei.



  1. Przypis własny Wikiźródeł Aber warum... (niem.) — w tłumaczeniu zespołu Wikiźródeł: Ale dlaczego właściwie prawda?