Strona:Karol Kautski - Od demokracji do niewolnictwa państwowego.djvu/27

Ta strona została przepisana.

Komuniści chętnie cytują młodego Marksa z czasu około 1848 r., ale jakoś nie zainteresowali się wyżej przytoczonemi słowami.
Ale Trocki ma jeden jeszcze argument w pogotowiu, który wydaje się mu najważniejszym.

„Nikt nie pozostawia proletariatowi do wyboru, czy chce dosiąść konia, czy nie: czy chce władzę wziąć natychmiast w swe ręce; czy też odłożyć to na później“.

Naturalnie, istnieją takie sytuacje. Wytworzyła się taka sytuacja w Rosji po pogromie militarnym w r. 1917.
Coprawda, kurczowe usiłowania rozpalenia rewolucji światowej, bez względu na realne stosunki w rozmaitych krajach, nie bardzo zgadzają się z powyższem zdaniem Trockiego.
Ale tu nie pytamy się, czy objęcie przez proletarjat władzy politycznej w Rosji było wskazane, czy nie. Rosyjska rewolucja w roku 1917 była żywiołowa, jak każda wielka rewolucja, której dowolnie spowodować ani powstrzymać nie można. Ale to nie daje jeszcze odpowiedzi na pytanie, co wówczas mieli czynić socjaliści. Odpowiedź jednak dla marksisty jest jasna: należało wziąć pod uwagę stopień dojrzałości stosunków gospodarczych, jak i proletariatu i na tej podstawie określić zadanie, jakie miało się włożyć na zwycięski proletarjat.
Zanim pojawił się marksowski pogląd na dzieje, w myśl którego rozwój historyczny zależy od ekonomicznego i dokonywa się stopniowo, tak, że żadnej fazy przeskoczyć nie może, rewolucjoniści nie znali żadnych granic dla swych dążeń.
Jednym skokiem chcieli oni osiągnąć najwyższe cele, co się nie udawało. Dlatego każda rewolucja mimo rzeczywistego postępu, jaki przynosiła, kończyła się porażką rewolucjonistów. Marks uczy metod, które nakazują dla uniknięcia klęski stawiać w czasach rewolucyjnych tylko takie praktyczne zadania, które dadzą się rozwiązać rozporządzalnemi środkami i siłami.
Metodę tę zalecali mieńszewicy w Rosji i stosowali w Gruzji z najlepszym skutkiem. Bolszewicy natomiast postawili proletarjatowi rosyjskiemu zadania, których on przy niedojrzałości stosunków absolutnie rozwiązać nie był w stanie. Nic dziwnego, że komunizm ich nie miał powodzenia, jak zrozumiałem też jest, że bolszewicy są tak nieprzejednani w nienawiści do mieńszewików, których egzystencja i powodzenie w Gruzji było nieustannem oskarżeniem bolszewizmu,