Strona:Karol May - Kara Ben Nemzi 1.djvu/133

Ta strona została skorygowana.

— Nie.
— To mi wystarczy: moja Hanneh umie więcej, znacznie więcej! Nic w tem zresztą dziwnego. Twoja Emmeh nie ma przy boku Halefa, od którego może się wszystkiego nauczyć. Od kiedy jest twoją żoną?
— Od jakichś czterech lat.
Maszallah! Zgodziła się, byś ruszył do Persji?
— Prosiła, abym pozostał. Gdy jej wytłumaczyłem przyczyny, skłaniające mnie do tej podróży...
— Nabrała szacunku i respektu, o którym mówiliśmy przed chwilą, a którym obdarza mnie również Hanneh, najmądrzejsza z pośród rozsądnych kobiet. Sihdi, fakt, że twoja Emmeh pozwoliła ci wyruszyć ze mną, godzi mnie z twym haremem. Jestem nawet gotów dać mego syna twej córce za męża. Stanie się w ten sposób prawdziwą Haddedihnką wielkiego plemienia Szammar i będzie mogła żyć swobodniej, niż pod waszemi namiotami z kamienia. Widzisz, że się już nie gniewam. Daj rękę; bądźmy przyjaciółmi, jak dotychczas!
Poczciwina był zupełnie przekonany, że

125