Strona:Karol May - Kara Ben Nemzi 2.djvu/65

Ta strona została skorygowana.

kilku skór kozich na sporządzenie kelleku, nie wolno w takim wypadku odmówić. Bezwątpienia chcą się dostać do Bagdadu. Mężczyzna dowlókłby się od biedy, ale delikatne nogi kobiety nie wytrzymają marszruty. Popłyniemy ku nim?
Zgodziłem się na to, choć nie podzielałem jego zdania o delikatności nóg tutejszych kobiet. Gdyśmy się zbliżyli do brzegu, okazało się, że przypuszczenia nasze były słuszne. Mężczyzna poprosił, abyśmy go zabrali wraz z żoną. Oświadczył, że nie jest w stanie nas wynagrodzić, przyrzekł jednak pomodlić się za nas.
— Przed godziną przepływała tędy tratwa z trzema ludźmi; — dodał — prosiliśmy ich również, aby nas zabrali, ale nazwali nas przeklętymi sunnitami i pojechali dalej.
Przybiliśmy do brzegu. Mężczyzna i kobieta weszli na prom, poczem wróciliśmy na środek rzeki. Delikatne, zdaniem Halefa, nogi tej kobiety były znacznie większe od nóg mężczyzny. Obserwowałem to nieraz nawet u osiadłych Bedu-

67