Strona:Karol May - Ku Mapimi.djvu/17

Ta strona została uwierzytelniona.

Sternau ujął chorego za rękę; Unger poszedł za nim posłusznie. Emma udała się do swego pokoju i uklękła przed świętym obrazem, by się pomodlić. Gdy wróciła do salonu, wszyscy w nim byli zebrani i oczekiwali na wyrok doktora. Skoro Sternau nadszedł, zasypano go pytaniami.
— Przynoszę wszystkim radosną nowinę — rzekł z uśmiechem. — Uleczę sennora Ungera.
W salonie rozległy się okrzyki radości.
Sternau ciągnął dalej:
— Uderzenie było niezwykle silne, ale nie zdruzgotało czaszki; tylko jakieś naczynie krwionośne pod czaszką rozlało się na organ pamięci. W ten sposób chory zapomniał wszystko z wyjątkiem ostatniego wrażenia, a więc ciosu. Odczuł, że targnięto się na jego życie, więc przekonany jest, że umarł. Uleczę go tylko wtedy, jeżeli otworzę mu czaszkę i usunę krew, która wypłynęła z naczynia. Nacisk na mózg ustanie, organ pamięci zacznie znów działać i w tejże chwili wróci pamięć.
— Czy to operacja niebezpieczna? — zapytała Emma, pełna troski.
— Coprawda, bolesna jest, ale nie groźna, — pocieszał ją Sternau. — Jeżeli państwo mnie upoważnią, dokonam jej jutro.
Wszyscy wyrazili zgodę na projekt Sternaua, Arbellez zaś dodał z uśmiechem:
— Co do honorarium, nie powinien sennor mieć żadnych obaw. Chory jest bogaty, jak Krezus; otrzymał ze skarbu królewskiego, ukrytego w pieczarze, podaru-

15