Strona:Karol May - W pustyni nubijskiej.djvu/27

Ta strona została uwierzytelniona.

tam urządzić wspaniałą „fantazję“, kobiety zaś zostały w domu. Kiedy mężczyźni nazajutrz powrócili, zastali w swych namiotach trupy dzieci i starych kobiet. Młode niewiasty uprowadzono; a trzody rabusie rozproszyli.
— To straszne! Dziewczęta i kobiety Fesserów słyną z piękności. Czy żadnych śladów nie znaleziono?
— Nie. Nad ranem zerwała się burza i wszelkie tropy na pustyni zawiała.
— Kiedy tę zbrodnię popełniono?
— Przed dwudziestu dniami. Wiesz, jaka to wielka odległość, i nie zdziwisz się, że otrzymaliśmy wiadomość dopiero przed trzema dniami. Jak sądzisz, dokąd się sprawcy zwrócili?
— Ani na zachód, ani na południe, bo tam nie mogliby sprzedać porwanych. Sądzę, że mogli się zwrócić jedynie ku Morzu Czerwonemu, bo stamtąd najłatwiej wysłać niewolników do Egiptu, albo do Turcji.
— Tego samego zdania jest reis effendina. Handlarze mogli jednak wiele dróg obrać.

23