Strona:Kazimierz Bartoszewicz - Słownik prawdy i zdrowego rozsądku.djvu/74

Ta strona została uwierzytelniona.
66

Była nawet chwila, że pod wpływem oburzenia chcieli strejkować, ale rozumne perswazje kobiet doświadczonych odwiodły ich od tego zamiaru.
Mężulek — woreczek z pieniędzmi. Jeżeli młoda mężatka chce go otworzyć, mówi: mój mężulku, albo: mój mężyku, mój chłopku, moja pieszczotko, mój jedyny, złoty, najdroższy i t. d.
Miasto — wśród wilgotnych murów zbiorowisko wrogów świeżego powietrza. Bliższe szczegóły patrz pod: smród, kurz, drożyzna, handelek, hałas, obdartus, kasa podatkowa, zegar ratuszowy, margaryna, bank zastawniczy, kantor loterji, chude szkapy, kawiarnia bez kawy, otwory kanałowe, zgęszczone powietrze, mleko prosto od mąki i kredy, ciemne schody, policjanci, kryminał i t. p.
Miau-miau, śpiew nadpowietrzny, słyszany najczęściej w marcu.
Miłość — patrz pod: brylanty, kolacyjka, separatka, alimentacje, dzieci, hotele, szwaczki, kulisy, sztylet, trucizna, rewolwer, tabes, sprzeniewierzenie i t. p. Czasami, choć bardzo rzadko, przebywa miłość i w stadłach małżeńskich. Broszura „Lekarstwo na uzdrowienie Rzplitej“ (1649), w spisie nowych poborów podaje: „Młodzieńcy, którzy są szpetni a miłośni, mają płacić po złotych sześć“.
Milczenie jest złotem, a mowa srebrem — frazes powtarzany milion razy przez wszystkich, co nie posiadają daru wymowy. Jest to również tak samoobrona dla tchórzów, obawiających się wypowiedzieć swe zdanie, — jak i środek zapobiegawczy dla głupich, ażeby się nie wydali ze swą głupotą. Nic łatwiejszego, jak milczeć, kiedy się nie wie, co powiedzieć; — takich mędrców co krok spotykamy. „Ten nasz rabin, to