Strona:Kirgiz (Zieliński).djvu/039

Ta strona została uwierzytelniona.

Kute zbroice, jak gwiazdy nocą,
Branem z ogniska światłem — migocą. —



P





Pryska... wre... szumi... kipi... — wieczerza.
Jej zapach, co się w jurcie rozchodził,
Mile, o zmysły gościa uderza,
Bo gość, trzy doby w stepach się głodził,
Nim się czwartego dnia, przed wieczorem,
Z pierwszym koczowym spotkał taborem.
Uczta gotowa — wnet przez kobiety
Piław[1] barani, z kotła dobyty,
Gospodarz stawia przed sobą, — kraje...
Co tłustsze kąski bierze palcami,
Oblepia ryżem i rodzenkami,
I te gościowi do ust podaje. —
I zaraz służba do mis drewnianych

  1. Piław — ulubiona potrawa na całym Wschodzie.