Strona:Klejnoty poezji staropolskiej (red. Baumfeld).djvu/116

Ta strona została przepisana.


FABJAN BIRKOWSKI.
NAGROBEK OSMANOWI.
(KAZANIE.)

...Dziękujemy Tobie, Chryste Jezu, iżeś zniósł z karków naszych tego brzydkiego poborcę!... Gdy Faraona Bóg w morzu topił, „tańcowaly góry, jako barankowie“, mówi Pismo św.; gdy Juljana Apostatę Bóg włócznią swą zabił, morze tańcowało, jako niektórzy historycy piszą, wydzierało się z brzegów swoich i oświadczało radości swoje, które miało, gdy okrutnego tyrana piekło pożarło: toż mówię o weselu wszytkiego chrześcijaństwa, nawet i pogaństwa, jako się weselili wszyscy, gdyś ty jeden ginął!....
„Piekło — mówi... Ezajasz św. — pod tobą zatrwożyło się, zwłaszcza gdyś do niego przychodził; tobie kwoli wzbudziło olbrzymy swoje: wszytkie książęta ziemi porwały się z krzeseł swoich, wszyscy panowie narodów; wszyscy-ć odpowiedzą i rzeką tobie: „I ty zraniony jesteś, jako i my, nam podobny stałeś się! zwleczona jest do piekła hardość twoja; upadł trup twój, pod tobą pościel będzie mól, a kołdra twoja będą robacy!“ Spodziewaleś się podobno witania innego, Osmanie. aniż kiedy miał Nabuchodonozor w piekle: nie potkało cię insze od niego, boś nie robił na lepsze! Przestawaj na takiem, jakiem cię opatrzono teraz i jakiego cnota twoja godna była!
Zwiódł cię, jako wszytkich pobratymców twoich, bezecny Mahomet! Spodziewałeś się raju, a w nim rzek czterech: jednej — miodem, drugiej — mlekiem, trzeciej — winem, czwartej — wodą płynącej: i jednej z tych teraz nie masz! Masz jedną, która za wszyt-