Strona:Klejnoty poezji staropolskiej (red. Baumfeld).djvu/202

Ta strona została przepisana.


Ten jest u szczęścia towarzyszem w rocie,
Kto złoto może mieć zawżdy przy cnocie.
Ten szczęściem zawżdy, jako chce, harcu je,
Kto swawolną myśl w sobie opanuje.
Takiego szczęścia używa i bydło,
Gdy kto swej wolej da wolne wędzidło.
To jest fortunny, mojem zdaniem, każdy,
Który na równem dobrej myśli zawżdy....

(1567).



MIKOŁAJ REJ.
MYŚLI O PRZYSZŁEM ŻYCIU.
(„Spólnego narzekania“
zakończenie).

Ale chceszli w tamten kraj na górę zajechać,
Już musisz ziemskich strojów poczęści zaniechać.
Trzeba tam subtelniejszą mieć wzory robotą,
Miarą wszytko pokryślać, rozumem a cnotą,
A nastrzępić nadzieją, wiarą a stałością,
Usznurkować nadobnie prawdziwą miłością.
Ho tam wszyscy dworzanie tych sie strojów dzierżą,
Ty świeckie obercuchy barzo je tam mierżą,
Nie najdziesz tam żadnego do pasa z kołnierzem,
Ani w bociech kowanych, ani na łbie z pierzem.
Jedno z rozkoszną myślą, a zawżdy weseli,
A nadobnem przezwiskiem zową je Anieli.
A tak, mój miły bracie, masz co czynić z sobą,
Gdy widzisz, jaką drogę pewną masz przed sobą.
Gotuj że się, jać radzę, boć o płatne idzie,
Nie daj sie światu stroić, tej nikczemnej gnidzie.
Widzisz więc, jako drugim jego bryże szkodzą,
A tam, gdzieby nie radzi, czasem je zawodzą.
A bądź gotów, jać radzę, być wszylkiego stradać,
Bo sie ani obaczysz, kiedyć każą wsiadać.
Poganiaj, poganiaj!

(1568).