Strona:Klejnoty poezji staropolskiej (red. Baumfeld).djvu/46

Ta strona została przepisana.


rozsądny i nawet uczony, jak biskup Załuski, pisał katalog swojej sławnej bibljoteki — wierszem. Rzeczy nadzwyczajne w poezji przez swój komizm, curiosa literackie, były w tym czasie na porządku dziennym (wiersze ks. Baki, encyklopedja ks. Benedykta Chmielowskiego). Ratowali poezję: Wacław Rzewuski i Elżbieta Drużbacka: Rzewuski był nawet w tragedjach swoich i komediach dość gładki, w „Psalmach pokutnych“ serdeczny. Ale od prawdziwej poezji wszystko to było dalekie.
Na szczęście trwał stan taki nie dłużej nad dwa pokolenia. Twórczość tak bujna i obfita, jak w wieku 17-ym, nie wróciła się szybko i to nie było możliwe. Ogół narodu za panowania Stanisława Augusta, zwłaszcza w pierwszej jego części, jeszcze tkwił w grubem poniżeniu i w pospolitości i dopiero dzięki nowym urządzeniom oświatowym i usiłowaniom od góry powoli podnosić się zaczynał. Wśród niego więc i materjału i podkładu dla odrodzenia poezji w czasie tym nie było. Poezja (i wogóle literatura) czasów Stanisława Augusta odrodziła się od góry i charakter ten warstwy oraz tła, z którego wyszła, zachowała na długo. Była to poezja odrodzona z tendencją odrodzenia umysłowości w narodzie. Poezja niejako wyrozumowana a w każdym razie mocno uczona; tło zachowała dworskie. W szczególności — co do swej wewnętrznej wartości — oznaczała zwycięstwo kultury umysłowej i kultury literackiej, objęcie panowania przez nią. Było to nawet pomyślne dla poezji polskiej, że po żywiołowej i mocno surowej bujności swojskiej wieku 17-go oraz straszliwem zacofaniu okresu saskiego przeszła przez ten salon twórczości stanisławowskiej, na wskroś zachodnio-europejski. Było to bowiem co do formy zwycięstwo całkowite wtórnego klasycyzmu francuskiego. Wtórny, dworski i racjonalistyczny charakter poezji polskiej tego czasu tak był