Strona:Klejnoty poezji staropolskiej (red. Baumfeld).djvu/95

Ta strona została przepisana.


Widzę Jagełła i dwu Kazimierzu,
Dobrych tak w boju, jako i w przymierzu:
Widzę i ciebie, gwiaździe równym prawie,
Cny Władysławie.

To też jest Olbracht, król serca wielkiego,
Tuż z Aleksandrem Zygmunt, za którego
Polska zakwitła, a po długim boju
Wytchła w pokoju.

Szlachetne dusze, które swej dzielności
Macie zapłatę niebieskie radości,
Życzcie ojczyźnie, aby wam rodziła
Podobnych siła!

A ten, co po was dziś państwo sprawuje,
Niechaj fortunnie i zdrów nam panuje,
A zwierzonego nie wzdawa opieku,
Aż pełen wieku.

(1568).



JAN KOCHANOWSKI.
PROPORZEC JAKI BYŁ.
(Z „PROPORCA ABO HOŁDU PRUSKIEGO“).

Zatem mu jest do ręki proporzec podany,
Kosztownemi farbami wszytek malowany,
Wielki, świetny, ozdobny, jaki za lat dawnych
W żadnym szyku nie był znan, ani w bitwach sławnych.
Ten, jako skoro z drzewa swego był spuszczony,
A potem wzgórę na wiatr wolny wyniesiony,
Okazały się na nim rozliczne narody,
Króle, wojska, hetmani, rzeki, miasta, grody.
Tam było widać Prussy, a oni wojują
Mazowsze, ludzie wiążą, wsi i miasta psują;