Strona:La Rochefoucauld-Maksymy i rozważania moralne.djvu/45

Ta strona została uwierzytelniona.
24


65.[1]

Niema pochwał, którychby nie oddawano przezorności; mimo to, nie zdołałaby nas ona ubezpieczyć od najmniejszego wypadku.

66.

Rozumny człowiek winien określić sobie wagę swoich spraw, i prowadzić każdą wedle jej porządku. Chciwość nasza miesza niekiedy ten porządek, każąc nam gonić za tylu rzeczami naraz, iż, ścigając zbyt gorliwie mniej ważne, chybiamy najważniejszych.

67.[2]

Wdzięk jest tem dla ciała, czem zdrowy rozum dla ducha.

68.[3]

Trudno jest określić miłość: można o niej powiedzieć tyle, że w duszy jest to żądza panowania; w duchach powinowactwo; w ciele zaś jedynie tajemne i subtelne pragnienie posiadania, po wielu obrządkach, ukochanego przedmiotu.

69.

Jeżeli istnieje miłość czysta i wolna od domieszki innych namiętności, to ta, która ukryta jest na dnie naszego serca i której my sami jesteśmy nieświadomi.

  1. Tę myśl autor wielokrotnie obracał, zanim ją wreszcie zgęścił do tej formy. Wydania z r. 1666, 1671 i 1675 zawierają ją w następującej formie: ...„mimo to, przezorność, choćby i największa, nie zdoła nas ubezpieczyć od najmniejszego wypadku, gdyż działa w człowieku, który jest najzmienniejszą istotą w świecie”.
  2. Dzisiaj pojęcie „zdrowego rozumu“ raczej łączy się często z pojęciem pewnej ciężkości, ale wówczas, w epoce powszechnego pedantyzmu (porówn. typy molierowskie) zdrowy rozum równoznaczny był z pewną lekkością i wdziękiem.
  3. Tę myśl krytykowano mocno. La Harpe powiada: „Sadzę, że można powiedzieć o miłości coś zupełnie innego i wątpię, aby wielu osobom przypadło to określenie do smaku. Po pierwsze, to nie jest żądza panowania, ponieważ ten z dwojga, kto bardziej kocha, jest zawsze bardziej zawojowany. Niezawsze jest to powinowactwo, istnieją bowiem kochankowie, między którymi niema żadnej zgodności charakteru, ani ducha, ani usposobień, i którzy nie mogą się zgodzić w niczem, oprócz w kochaniu.“