Strona:La Rochefoucauld-Maksymy i rozważania moralne.djvu/62

Ta strona została uwierzytelniona.
200.

Cnota nie zaszłaby daleko, gdyby nie towarzyszyła jej próżność.

201.

Kto mniema, iż się zdoła obejść bez całego świata, myli się bardzo; ale kto mniema, że świat nie może się obejść bez niego, myli się jeszcze bardziej.

202.

Fałszywi poczciwcy, to ci, którzy ukrywają swoje wady drugim i sobie; naprawdę uczciwi to ci, którzy je doskonale znają i wyznają.

203.[1]

Prawdziwie godny człowiek, to ten, który się w nic nie stroi.

204.

Surowość kobiet jest niby strój i barwiczka, które przydają swej urodzie.

205.[2]

Uczciwość kobiet jest często miłością własnej czci i spokoju.

206.[3]

Prawdziwie godny człowiek, to ten, kto się godzi być zawsze na oczach godnych ludzi.

207.

Szaleństwo idzie za nami w każdej dobie. Jeśli ktoś wydaje się rozsądny, to jedynie dlatego, że jego szaleństwa dostrojone są do jego wieku i mienia.

208.

Są głupcy, którzy znają swą głupotę i umieją zręcznie jej używać.

  1. I w tej i w poprzedniej maksymie w oryginale terminu honnête homme niepodobna oddać ściśle. Termin ten pojawia się wówczas w francuskim języku i oznacza nietyle uczciwość, ile dobre wychowanie, staropolskie „grzeczność”.
  2. W poprzednich wydaniach niema owego łagodzącego: „często“.
  3. Honnête homme.