Strona:La Rochefoucauld-Maksymy i rozważania moralne.djvu/8

Ta strona została uwierzytelniona.
VII

warcholstwo, interesy finansowe i wpływy kobiece... Ale w tem właśnie jest on wyrazem epoki; najtężsi szermierze Frondy nie wznosili się ponad te horyzonty. Możnowładztwo skarlało; dojrzałe było do tego, aby je Ludwik XIV sprowadził do roli dworaków, asystujących ze czcią jego najbardziej prywatnym i najmniej królewskim potrzebom... Własny syn La Rochefoucaulda będzie wzorem takiego kornego i wytrwałego dworaka.
Do tego i w samym charakterze La Rochefoucaulda było jakieś pęknięcie, które może stało się przyczyną, iż, mimo swych wybitnych przymiotów, nie odegrał pierwszej roli. Może to przyszła „literatura“ tłukła się po nim i paraliżowała człowieka czynu. La Rochefoucauld, mimo że dzielny i bystry, nie był człowiekiem „z jednej sztuki“; zbytnia skłonność do refleksji, zbytnie jasnowidztwo nie pozwalało mu rzucić się na oślep i iść w wytyczonym kierunku. Toteż i niewiele wyniósł z tych lat korzyści. I ot, tę chwałę, to nasycenie miłości własnej, za któremi się upędzał, znalazł mimochodem w tem, w czem zrazu szukał jedynie zabawy i rozrywki: w tomiku Maksym. Podobnie, w XIX w., zagorzałego polityka i męża Stanu, Benjamina Constant, ocaliła u potomności od zapomnienia mimochodem skreślona mała powiastka: Adolf...
Przejście w „stan spoczynku“ La Rochefoucaulda przypada na czas, kiedy młody Ludwik XIV objął rządy. We Francji nastał spokój; rozbrojona szlachta oklaskuje na dworze pierwsze komedie Moliera i tańczy w jego baletach wraz ze swoim królem. Salony zakwitają na nowo, uprawiając owe „kameralne“ rodzaje literatury, które mieli uświetnić dwaj wielcy pisarze: La Rochefoucauld i La Bruyère. Salon panny de Scudéry specjalizuje się