Strona:Leblanc - Zęby tygrysa (1924).djvu/143

Ta strona została uwierzytelniona.
—   137   —

list: noc z 15 na 16 kwietnia. Drugi: noc z 25. Trzeci i czwarty: noc z 5 i 15 maja. List piąty i eksplozya: noc z 25 maja.
I skonstatowawszy przedewszystkiem, że data pierwsza była datą nadchodzącej właśnie nocy i że następnie wszystkie te daty następowały po sobie z przerwą dziesięciodniową, zauważył podobieństwo tego pisma z pismem znalezionego brulionu. Brulion ten miał przy sobie w kieszeni, mógł więc sprawdzić analogię obu charakterów pisma, oraz podobieństwo owych kartek.


„...nie była to bowiem książka, lecz pudełko z tektury“...

Wyjął z kieszeni portfel i otworzył.
Rękopis w jakiś cudowny sposób zniknął...
— Do stu piorunów! — zgrzytnął przez zęby. — To spryciarz nielada!
Jednocześnie Perenna przypomniał sobie, że podczas gdy rozmawiał rano przez telefon z brygadyerem, portfel jego znajdował się w kieszeni zarzutki, leżącej na krześle przysuniętem do kabiny. Otóż w tej właśnie chwili panna Levasseur krzątała się bez żadnego celu po gabinecie. Co tam robiła?,..
— Ach, kabotynko! — pomyślał rozwścieczony Perenna. — O mało co mnie nie wywiodła w pole. Jej łzy, ten prawy wygląd, te wzruszające wspomnienia, tyle mamideł! Pochodzi ona z tej samej rasy i z tej samej bandy, co Marya Anna Fauville, co Sauverand. Podobnie, jak oni, jest kłam-