Strona:Leblanc - Zęby tygrysa (1924).djvu/153

Ta strona została uwierzytelniona.
—   147   —

Wydobyto z kolei brygadyera. Odniósł on kilka kontuzyi, ale żadna z ran nie zdawała się być poważną. Tylko szofer, który spadł z siedzenia, leżał na trotuarze bez ruchu z rozbitą głową. Przeniesiono go do pobliskiej apteki, gdzie w dziesięć minut potem życie zakończył.
Gdy Mazeroux powrócił z apteki, dokąd się również udał w celu zażycia jakiegoś uspakajającego środka, to na miejscu wypadku zastał tylko dwóch agentów policyi, spisujących protokół ale Perenny już między nimi nie było.


„...i samochód w pełnym biegu przewrócił się...“

Ten bowiem wskoczył natychmiast do przejeżdżającego wehikułu i kazał się co rychlej zawieźć do swego mieszkania. Znalazłszy się na miejscu, jak piorun wypadł z pojazdu i biegnąc przez dziedziniec skierował się ku korytarzowi, wiodącemu do mieszkania panny Levasseur.
Znalazłszy się pod drzwiami, zapukał i nie czekając zaproszenia, wszedł.
Florentyna wybiegła naprzeciw niego, lecz wepchnął ją z powrotem do salonu i tonem pełnym oburzenia i gniewu zawołał:
— Stało się! Wydarzyła się katastrofa! A jednak nikt z dawnych służących nie mógł jej przygotować, raz dla tego, że ich już tu niema, a powtóre, że dziś jeszcze popołudniu samochód był używany przezemnie. A zatem pod koniec dnia, między