Strona:Leo Lipski - Niespokojni.djvu/214

Ta strona została uwierzytelniona.


życia lub wrażliwości, czy po prostu naturalne pragnienie ukrycia niedostatków raczkującego jeszcze, szukającego — drogą prób i błędów — swego prawdziwego kształtu talentu? Odpowiedzi na takie pytania nigdy nie są łatwe ani jednoznaczne. Szczególnie wtedy, gdy mamy do czynienia z osobowościami skomplikowanym, których los twórczy odbiega od wszystkich znanych standardów literackich.

„Niespokojni” powstali 50 lat temu, w czasie trudnej drogi wygnańczej pisarza po wydostaniu się z sowieckiego piekła, na kolejnych postojach w Teheranie, Bejrucie i Tel Awiwie, znaczonych głodem i ciężkimi chorobami, przykuwającymi go na długie tygodnie do szpitalnego łoża boleści, które z czasem stało się jego posępnym przeznaczeniem.[1] Pierwszy etap prac nad książką został zamknięty w grudniu 1948 roku, a zatem przed opublikowaniem „Dnia i nocy“ (1955) oraz głośnego „Piotrusia“ (1960). Niektóre fragmenty utworu wydrukowane zostały przez pisarza w 1952 roku w londyńskich „Wiadomościach”,[2] jednak nigdy nie zdecydował się na jego wydanie w postaci integralnej. Jak twierdzi Łucja Gliksman, która aż do ostatnich dni pisarza roztoczyła nad nim wzruszającą i pełną oddania opiekę, Lipski nie był w pełni zadowolony z pierwszego kształtu „Niespokojnych” i wielokrotnie, w miarę swych ograniczonych możliwości, powracał do pracy nad ich ostateczną redakcją, jednak jak to często bywa u artystów, kierujących się nakazem perfekcjonizmu, mimo licznych namów nigdy nie zgodził się na przekazanie książki wydawcy, uważając, że nie nadał jej jeszcze tej postaci, która w pełni satysfakcjonowałaby jego wymagania. W efekcie stała się ona dożywotnią zakładniczką wątpliwości pisarza. Jej wydawnicze wskrzeszenie musiało być okupione najokrutniejszym z możliwych kontraktów, jakie twórca zawiera ze swym posłannictwem — wygaśnięciem jego życiowych funkcji. W ten sposób dopiero odejście tego niezwykłego prozaika pozwala nam na zapoznanie się z tajemniczym manuskryptem, a zatem i nowe spojrzenie na całość jego dzieła. Dopiero teraz możemy prześledzić prawdziwą drogę

  1. W Teheranie Lipski przeszedł tyfus z komponentą encephalitu, który znacznie podkopał mu zdrowie, po przybyciu zaś do Tel Awiwu doznał prawostronnego paraliżu, który wraz z upływem czasu unieruchomił go zupełnie, ograniczając jego możliwości pisarskie i zdając go całkowicie na opiekę przyjaciół.
  2. „Mały Emil”, „Wiadomości” 1952, nr 25; „Święty Paweł”, „Wiadomości” 1952, nr 36; „Trzech ojców“, „Wiadomości” 1952, nr 41: „Król Olch”, „Wiadomości“ l952, nr 44, „Ewa i księżyce”, „Wiadomości” 1952. nr 46.