Strona:Leopardi - Myśli.pdf/50

Ta strona została uwierzytelniona.


zawsze o obyczajach i cnocie; nowocześni mówią jedynie o handlu i pieniądzach. I jest w tem wielka racya, dodaje jakiś student ekonomji politycznej, lub wychowaniec dzienników w zakresie filozofii: albowiem cnoty i dobre obyczaje nie mogą istnieć bez podstawy przemysłu. On to, zaspokajając potrzeby codzienne i czyniąc życie wygodnem i pewnem dla ludzi wszystkich stanów, ustali cnoty i uczyni je udziałem ogółu. Bardzo dobrze. Tymczasem, w towarzystwie przemysłu płaskość ducha, oziębłość, egoizm, skąpstwo, fałsz i przewrotność kupiecka, wszelkie właściwości i namiętności najniegodniejsze człowieka uspołecznionego, istnieją w pełni sił i mnożą się bez końca, a na cnoty czeka się i czeka.

XLV.

Bardzo dobrym środkiem przeciw obmowie, zupełnie jak przeciw zmartwieniom ducha, jest czas. Jeśli świat gani jakiś nasz zamysł lub krok dobry, czy zły, nam trzeba trwać przy swojem. Po krótkim czasie, kiedy przedmiot będzie zużyty, obmownicy porzucą go, szukając świeższych. I im silniejszymi i mniej zakłopotanymi okażemy się w dalszym swym pochodzie, gardząc ich głosami, tem prędzej to, co było potępione z początku lub co wydało się dziwne, będzie uważane za rozsądne i naturalne. Albowiem świat, który nigdy nie wierzy, żeby ten, co nie ustępuje, nie miał słuszności, potępia w końcu