Strona:Leopardi - Myśli.pdf/67

Ta strona została uwierzytelniona.


zdumienia, że odnoszą się do niego w ten sam co przedtem sposób. Lecz ludzie nie są tak skłonni do tracenia szacunku, bo nie mieliby nigdy nic innego do roboty i łatwo zapominają o błędach, ponieważ widzą ich zbyt wiele a także ustawicznie dopuszczają się ich sami. I nie są w takiej zgodzie ze sobą, żeby z łatwością nie podziwiali dziś tego, kogo może wczoraj wyśmiali. I jawne jest, jak często my sami ganimy, nawet słowami dość ciężkiemi, albo puszczamy na żarciki, tę lub ową nieobecną osobę, chociaż bynajmniej i w żaden sposób nie jest pozbawiona naszego poważania, a póżniej kiedy jest obecna, odnosimy się do niej w sposób wręcz odmienny.

LXXII.

Jak młodzieńca zwodzi lęk w tych sprawach, tak ulegają złudzeniu wobec swej nadziei ci, którzy widząc, że opadli albo obniżyli się w czyichś oczach, starają się podnieść wobec niego, przysługami i przypodobaniem się. Szacunek nie jest zapłatą za uległość: przeciwnie jest on, podobnie jak przyjaźń, kwiatem, który raz ciężko uszkodzony lub zwiędły, nigdy już nie odkwita. Przeto z tych można powiedzieć upokorzeń, nie zbiera się innych owoców, jeno większą pogardę. Prawdziwa to rzecz, że pogarda, nawet niesłuszna, ze strony czyjejkolwiek jest tak trudna do zniesienia, iż widząc się nią dotkniętymi, tylko nieliczni mają dość mocy, żeby