Strona:Leopardi - Myśli.pdf/89

Ta strona została uwierzytelniona.


wiając swobodnie i stale swoją istotę. Każdy charakter, choćby najnieszczęśliwszy, ma jakąś cechę niebrzydką, która, jako prawdziwa, zaznaczana na zewnątrz szczerze, będzie się podobała o wiele więcej, niż najpiękniejszy przymiot fałszywy.
I wogóle to, że się chce być tem, czem się nie jest, psuje wszystko na świecie. I nie z innej przyczyny staje się niemożliwa wielka ilość ludzi, którzy byliby bardzo mili, gdyby im wystarczało być sobą. Nie tylko osoby, lecz towarzystwa, a nawet całe ludności grzeszą tem i znam różne miasta prowincyonalne, rozwinięte i kwitnące, które byłyby miejscami bardzo miłemi do mieszkania, gdyby nie wstrętne naśladowanie stolic, to jest chęć wydawania się, o ile tylko jest w ich mocy, miastami stołecznemi, a nie prowincyonalnemi.

C.

Wracając do ułomności lub stron ujemnych, które każdy mieć może, nie przeczę, iż wielekroć świat może być jako ci sędziowie, którym prawo zabrania skazywać winnego, chociażby mu winy dowiedziono, jeśli sam wyraźnie do niej się nie przyznał. I prawdziwie, nie pochwaliłbym, gdyby ktoś z tego powodu, że ukrywanie z widocznym wysiłkiem swych ułomności jest rzeczą śmieszną, przyznawał się do nich dobrowolnie, a jeszcze mniej, gdyby przesadzał, uważając siebie z powodu nich za niższego od drugich. To nie byłoby niczem innem, jak